Blogowa historia

By Just Majka - August 04, 2017


W dzisiejszym poście chciałabym opisać swoją przygodę z blogosferą. W jakim celu? Czemu teraz, a nie w poście powitalnym, jakieś pięć miesięcy temu? Szczerze mówiąc, trudno odpowiedzieć mi na te pytania. Poczułam taką wewnętrzną potrzebę i tyle :) Zapraszam do przeczytania, ale jeśli przeraża was ilość tekstu, to rozumiem i nie zmuszam :P Sama się lekko przeraziłam patrząc na jego długość :D

Niemal od zawsze moimi ulubionymi zwierzętami były koty. Były nimi także w podstawówce, w której to rozpoczęłam swoją przygodę z blogowaniem. Do internetowego świata dostałam się dzięki dobrej koleżance, która prowadziła bloga. Miałam wtedy nieco ponad 11 lat. Pomimo braku kota i w sumie braku o nich zbytniej wiedzy, a jedynie nimi zauroczona postanowiłam pójść w ślady koleżanki i stworzyć mój własny kącik w internecie poświęcony tym przemiłym zwierzakom. Na początku nie miałam za bardzo pomysłu na tematyczne notki związane z kotami, jednak z czasem nieco się rozkręciłam i podszkoliłam w kociej dziedzinie. Pierwszy adres mojego bloga wydał mi się jednak pewnym czasie zbyt dziecinny. Nic dziwnego. 

Drugiego bloga, o tej samej tematyce założyłam w miarę szybko. Nie pamiętam dokładnie czy było to po roku, czy po krótszym czasie. Wkładałam w niego już znacznie więcej starań. Wydawał mi się bardziej "profesjonalny". Zaczęłam wtedy także bardziej przykładać uwagę do jego wyglądu i zainteresowałam się tworzeniem własnych szablonów. Po pewnym czasie zostałam "przyjęta" do kociej blogosfery i nawet przez pewien czas widniałam jako współautorka na blogu, który do niej należał. Bardzo miło wspominam ten czas. Byłam chyba jednak jedyną osobą, która miała bloga poświęconego kotom, a sama nie miała z nimi wiele wspólnego, poza faktem, że je uwielbiała.

Po pewnym czasie wyczerpałam tematy. Po prostu. Nie miałam zwierzaka, więc nie mogłam poświęcać mu notek, opisywać jego przygód czy wybryków - bo o czym innym można tworzyć w podstawówce. Moja wiedza była jedynie teoretyczna. Poza tym, dziewczyny z kociej blogosfery powoli się wykruszały i zaczynały prowadzić bardziej ambitne blogi. Wkrótce także ja odpadłam. Ale od blogowania zrobiłam sobie przerwę.

Nadal odwiedzałam strony dziewczyn, które poznałam podczas prowadzenia własnej, aż w końcu za tym zatęskniłam. Trochę czasu zajęło, zanim znalazłam dla siebie miejsce. Tworzyłam blogi, pisałam po dwa posty, po czym je opuszczałam, usuwałam, zaczynałam od nowa. Pewnego razu, przez przypadek, trafiłam na blogi jakich dotąd nie odwiedzałam. Z opowiadaniami. Bardzo spodobał mi się ten pomysł. Zawsze lubiłam coś tworzyć, od dziecka moim małym marzeniem było napisanie książki. Dlatego postanowiłam spróbować. 

Opowiadaniami zajmowałam się przez około dwa lata - w ostatniej klasie gimnazjum i pierwszej liceum. Zgromadziłam małą, ale dla mnie bardzo cenną grupkę czytelników, którzy zaglądali do mnie bez względu na to, czy na ich blogach akurat pojawiła się notka i szukają komentatorów. Zaglądali, bo byli ciekawi dalszych losów bohaterów. Było to dla mnie bardzo motywujące, ale zaczynało mi brakować czasu. Opowiadania pojawiały się coraz rzadziej, były coraz krótsze, a moi znajomi bloggerzy byli w podobnej sytuacji do mnie. Kiedy ich blogi zaczynały powoli odpadać ja także postanowiłam zakończyć moją twórczość. Potrzebowałam trochę więcej czasu na szkołę i inne sprawy.

Jednak nie tak łatwo odciąć się od blogowego świata, kiedy już raz się tam wkroczy. Po prostu zaczyna się za nim tęsknić. Tak więc już w drugiej klasie liceum postanowiłam powrócić. Tym razem na typowo life-stylowego bloga, o takim samym adresie jak aktualnie. Pisałam na tyle często,  na ile starczało mi czasu. Trafiały się dłuższe przerwy, aż w końcu pojawił się kompletny zastój, spowodowany konkursem i późniejszą maturą. Po maturze powróciłam, ale to już nie było to samo. Czytając własne posty chwytałam się za głowę, dlatego postanowiłam usunąć bloga i odpocząć. Zastanowić się, czy jest dla mnie miejsce w blogosferze, skoro nie potrafię na poważnie do tego podejść. 

Namyślanie się trwało do momentu, w którym zdecydowałam, że spróbuję swoich sił na wrotkach. Zresztą mój post powitalny na aktualnym blogu właśnie tego dotyczy. Jest nieco niespójny z dalszymi notkami. Dlaczego? O wrotkach można pisać przez jakiś czas. Ale ile? Tym bardziej jeśli za oknem pochmurno a na studiach masa nauki. Popukałam się w głowę i uznałam, że jednak mój poprzedni blog to było to, w czym czułam się najlepiej. Zero ograniczeń, różnorodne tematy, to na co aktualnie przyjdzie mi pomysł. Tak więc powróciłam do poprzedniej nazwy. Usunęłam z bloga większość postów związanych z wrotkami, które były pisane lekko na siłę, zostawiając jednak pierwszy. Po co? Dla mnie samej. Być może liczę na to, że kiedy przyjdzie mi pomysł na ponowną zmianę swojego miejsca w internecie, ta notka mnie od tego odwiedzie, przypominając moją dotychczasową historię w blogosferze. Oby tak było :) 

Jeśli dotrwaliście do tego miejsca, czytając wszystko to co napisałam, jestem pod ogromnym wrażeniem :) Jednocześnie chciałabym wam podziękować, że jesteście tu ze mną i motywujecie komentarzami :D Obiecuję nie zanudzać was więcej takimi historiami ;P

Do kolejnej notki!

  • Share:

You Might Also Like

15 komentarzy

  1. Niesamowite jest posiadać coś tak naprawdę tylko swojego,takie małe miejsce w sieci,gdzie możesz pisać o wszystkim,pokazywać co chcesz i być totalnie sobą :). Powodzenia w dalszym blogowaniu! :P
    https://k-jarzebkowska.blogspot.com/

    ReplyDelete
  2. Zauroczył mnie ten rysunek kota. :) Wow, sporo miałaś tych blogów. Fajnie, że zdecydowałaś się do tego powrócić, bo bardzo lubię czytać Twoje posty. :)
    MÓJ BLOG

    ReplyDelete
  3. Też miałam wiele blogów tylko, że z opowiadaniami :) Powodzenia w blogowaniuu i pozdrawiam x

    http://alittlebitforbeauty.blogspot.com/

    ReplyDelete
  4. JA mam tylko jeden Blog od dwóch lat! lecz oczywiście mam z nim wspomnienia, wzkoty i upadki!
    ---
    https://styluliczny.blogspot.com/

    ReplyDelete
  5. Też za dziecka miałam bloga o kotkach, bardzo je kochałam, aż w końcu rodzice mi pozwolili mieć własnego. :D Obserwuję ;) Ja prowadzę bloga dosyć krótko, ale zapraszam też do siebie.
    https://blackbalba.blogspot.com/

    ReplyDelete
  6. Ja mam bloga od ponad 2 lat, czasami po prostu muszę od niego odetchnąć i nic nie dodaję przez pewien czas, czasami nagle brakuje mi motywacji lub pomysłów na posty. Jednak wszystko mija i znowu blog staje się moją ciekawą rutyną, z której nie mam zamiaru rezygnować. :)

    magdalenblog.blogspot.com

    ReplyDelete
  7. Bardzo ładny rysunek tak w ogóle^^
    Ja kiedyś również miałam chęci do założenia bloga, lecz odpuściłam, ostatnio jednak wraz z przyjaciółką postanowiłyśmy spróbować piszemy o naszej pasji jaką jest zdrowy tryb życia ( sport i gotowanie)jak na razie blog świetnie się rozwija, jeżeli chcesz wpadnij:
    protistskitchen.blogspot.com

    ReplyDelete
  8. O kurde, dużo tych blogów miałaś! Ja mam jeden i ten sam blog od początku :D Lubię czasem sobie czytać moje pierwsze wpisy, widzę wtedy jak bardzo się zmieniłam. Życzę Ci dużo wytrwałości w pisaniu! :)
    Zapraszam! www.zuzu-zuzannaxx.blogspot.com

    ReplyDelete
  9. Wow, miałaś sporo tych blogów. Ja prowadzę swój blog w lutym będą 2 lata i jest to mój pierwszy blog :D Moje pierwsze wpisy to masakra, ale można się przy nich uśmiać :) Pozdrawiam cieplutko :)

    ReplyDelete
  10. Czyli wszystko przez koty :) zawsze wiedziałam, że to wspaniałe zwierzęta :)

    ReplyDelete
  11. To faktycznie, że już kawał czasu w blogosferze siedzisz ;) Ja miałam od początku jakies chwile zwątpienia czy to, co robię, jest dobre, myslałam, żeby sobie zrobić przerwę, ale nie! Po prostu związałam się ze swoim blogiem jakkolwiek to brzmi i piszę dalej, wreszcie robię własne zdjęcia, jestem sobą i nie wymyslam nie wiadomo jakże skomplikowanych sformułowań ;) Kiedys miałam problem tak jak i ty, z tematyką, raz chciałam pisać przemyslenia, potem typowy lifestyle, aż w końcu uznałam, że będę pisała to, co mi się po prostu zamani! :) Pozdrawiam ciepło i życzę mnóstwo sukcesów w blogosferze!

    https://myslacinaczej29741.blogspot.com/

    ReplyDelete
  12. Super pomysł na post!

    https://lessarax.blogspot.de/2017/08/2-jak-skonczyam-na-plazy-nudystow.html

    ReplyDelete
  13. Świetny wpis!
    blaack-pearl.blogspot.com

    ReplyDelete
  14. Nie warto się poddawać, tego jestem pewna :) A jeśli akurat blogowanie jest czymś, co wpływa na Twoje życie w ogromnym znaczeniu musisz wiedzieć, że na pewno prędzej czy później będzie wracać. Stworzyłaś tyle blogów, prawie wszystkie odeszły w zapomnienie (no wiesz, tak jakby), ale z tym jest, było i będzie inaczej. Tutaj jest tak trochę opisane Twoje życie, pasje, a więc masz prawo skakać z tematu na temat, no bo w końcu, którzy z nas żyją tak idealnie , według określonych schematów? Chyba nikt, więc nie ma się co przejmować, tylko pchać ten wózek do przodu :) Ja Tobie życzę powodzenia i spełnienia :)

    Mój blog

    ReplyDelete
  15. Jaki cudowny ten kiciuś *-* trochę miałaś tych blogów, :D życzę ci, aby ten blog przynosiósł ci wiele radości i motywacji do dalszego jego prowadzenia ^^ pozdrawiam ;)
    https://blogspecjalniedlaciebie.blogspot.com/?m=1

    ReplyDelete